Dersu Uzala Info Blog: Blog about Dersu Uzala and V. Arsenyev.

sob
1
Sty '05

Po Ussuryjskim Kraju

„Po Ussuryjskim Kraju” – tekst z przedmowy do „Na bezdrożach tajgi”, wydanie II, 1960r., MON.

Ze swojej codziennej służby na dworcu dudniącym od stukotu kół przyjeżdżających i odjeżdżających pociągów kasjer Mikołajewskiej Drogi Żelaznej Klaudiusz Arsenjew unosił do ubogiego mieszkania na przedmieściu Petersburga głód dalekiego świata i gorączkę przestrzeni. O zaspokojeniu swoich tęsknot nawet nie myślał, bo i jakże? Pensyjka nędzna — siedemdziesiąt i pięć rubli — a w domu żona i gromadka dzieci. Ale marzenia przecież nie kosztują — można w nich odbywać najfantastyczniejsze podróże. Toteż kasjer Arsenjew wszystkie wolne od służby chwile spędzał nad atlasem i książkami, z których urosła mu w domu wcale pokaźna biblioteka.

W tych cudownych podróżach po mapach wszystkich kontynentów z zapałem towarzyszyły mu dzieci. Widać po ojcu odziedziczyły zamiłowanie do książek i pasję poznawania świata. A młodszy synek Włodzimierz, oglądając ilustracje przedstawiające mieszkańców egzotycznych krajów lub wytyczając na mapie marszrutę podróży bohaterów z którejś z powieści Verne’a, oświadczał zazwyczaj z powagą: „Pojadę tam, jak tylko dorosnę”. Ojciec potakiwał z uśmiechem nie pozbawionym goryczy. Porównywał zapewne w myślach swoje dziecinne rojenia o pięknym, interesującym życiu z szarą rzeczywistością wieku dojrzałego, która wyrażała się sprzedawaniem biletów w kolejowej kasie.

Arsenjew

Chłopięce zainteresowanie przygodą Włodzimierza Arsenjewa nie przeszło z wiekiem, jak to bywa u wielu ludzi. W gimnazjum geografia stała się jego ulubionym przedmiotem. Nawet obudzony w nocy potrafiłby narysować trasę podróży Kolumba do Ameryki, Vasco da Gamy do Indii czy też szlak syberyjski Jermaka. Najchętniej jednak rysował siebie i swoje przygody w wyimaginowanych, dalekich podróżach.

Z czasem miejsce dziecinnych powieści o przygodach zajęły naukowe dzieła geografów, podróżników i przyrodników. Chłopak żarłocznie połykał wiedzę, sprawozdania z wypraw naukowych. Marząc po chłopięcemu o dokonaniu wielkich czynów, martwił się czasami, że urodził się za późno, że bez jego udziału dokonano już na świecie wielkich odkryć, a nim dorośnie, wszystko już zostanie odkryte i zbadane.

Po ukończeniu szkoły oficerskiej przed zdolnym absolwentem zarysowują się perspektywy kariery wojskowej. Lecz młodego człowieka nie pociągają uroki lekkiej służby w wielkomiejskich garnizonach. Pozostaje wierny chłopięcym postanowieniom — poznać bezpośrednio świat, zobaczyć, nauczyć się jak najwięcej, zbadać i poznać, co dotąd nie zbadane i nie znane.

W 1896 roku pułk jego zostaje odkomenderowany do Polski, najpierw do Łomży, później do Warszawy. I tutaj, nad Wisłą, w młodym człowieku dojrzewa decyzja, która miała stanowić o kierunku całego jego życia. Włodzimierz Arsenjew składa prośbę o przeniesienie go do któregoś z pułków na Dalekim Wschodzie. Decyzja ta wywołała powszechne zdumienie. Z własnej woli na Daleki Wschód? Najczęściej bowiem wysyłano tam oficerów, którzy popadli w niełaskę — dobrowolnie nikt się nie kwapił.

Lecz młody „desperat” wiedział dobrze, czego chce. Pragnienie poznawania świata, kiedyś niezbyt skrystalizowane, pod wpływem lektury oraz osobistych kontaktów z badaczami Azji Środkowej nabrało z czasem konkretnych kształtów. Postanowił poświęcić się badaniu Wschodniej Syberii, której niezmierzone obszary kryły jeszcze mnóstwo tajemnic dla nauki. W oczekiwaniu załatwienia prośby Arsenjew pogłębia swoją wiedzę zaznajamiając się także z pracami polskich podróżników i uczonych — studiuje Sieroszewskiego „Dwanaście lat w kraju Jakutów” oraz rozprawy ludoznawcze Ludwika Krzywickiego.

Arsenjew

Upragniona wiadomość przyszła nareszcie. Został przeniesiony do pułku stacjonującego we Władywostoku. Nie zwlekając wyruszył zatem w długą podróż ku brzegom Oceanu Spokojnego. Zaczęła się wymarzona przygoda, która miała trwać lat trzydzieści.

W wiele lat później Arsenjew napisze: „Kiedy spełniło się moje marzenie i wyruszyłem na Daleki Wschód, serce zamierało mi w piersi z radości. Pośród moich towarzyszy podróży znaleźli się ludzie, którzy bywali na wybrzeżu Oceanu Spokojnego. Nieustannie zamęczałem ich pytaniami o tajgę ussuryjską i jej czworonożnych mieszkańców”.

Władywostok, zwany „Perłą Wschodu”, tak niepodobny do żadnego z miast syberyjskich, oczarował młodego podróżnika. W malowniczym porcie pośród okrętów wojennych i statków handlowych uwijały się zgrabne dżonki chińskie. Spotykało tu się japońskich kupców, chińskich i koreańskich rybaków, norweskich poławiaczy wielorybów, amerykańskich handlarzy oraz włóczęgów z całego świata czujących się doskonale w każdej szerokości geograficznej.

Zapach dalekich mórz mieszał się w tym niezwykłym mieście z zapachem pierwotnej tajgi, która wciskała się tu wszystkimi porami. O krok od miasta pasły się stada dzików, a zdarzało się nieraz, że zgłodniały tygrys zapędził się aż między domy. Ulica Tygrysia stąd wzięła swoją nazwę, że tutaj właśnie, spośród kompanii wojska, tygrys porwał żołnierza.

Pragnąc pogodzić obowiązki służbowe ze swoimi zamiłowaniami Arsenjew starał się otrzymywać zadania, które wymagały przebywania w tajdze. Walcząc z chunchuzami, polując lub też przeprowadzając pomiary topograficzne poznawał kraj, który interesował go od wielu lat.

Dziwny i jedyny w swoim rodzaju jest Kraj Ussuryjski. Lodowce, które spłynęły niegdyś na Syberię, nie objęły jego obszarów, stąd roślinność i świat zwierzęcy zachowały tu ślady pradawnego okresu świetności z czasów, gdy panował tu ciepły klimat. Ogólne ochłodzenie Syberii nie mogło jednak pozostać bez wpływu na jego faunę i florę. Pełne gwaru, wesołe liściaste lasy wypierała powoli mroczna tajga. I stąd powstała na tym obszarze dziwna, nie spotykana gdzie indziej, mieszanina świata roślinnego i zwierzęcego. Północna jodła owija się tu winoroślą, a orzechy rosną obok świerka i cedru. Niedźwiedź i soból żyją obok tygrysa i pantery. Mnóstwo tu jeleni plamistych, dzików, japońskich ibisów i żurawi, chińskich kaczek i australijskich kulików. Prawdziwy raj dla przyrodnika.

Młody badacz na długie tygodnie przepada w ussuryjskiej tajdze. [Krajem tym interesował się żywo nasz wielki uczony Benedykt Dybowski, który kilkanaście lat przed Arsenjewem razem ze swoim współpracownikiem Wiktorem Godlewskim podróżował po Kraju Ussuryjskim badając jego florę i faunę, obserwując przeloty ptactwa oraz polując na tygrysy.] Zawiera znajomości z myśliwymi, z Chińczykami żyjącymi w samotnych fanzach, z Udechejczykami i Goldami. Poznaje ich życie, wierzenia, obyczaje, przysłuchuje się bajaniom, zwłaszcza chętnie słucha opowiadań o tygrysie, któremu Goldowie i Udechejczycy oddawali cześć niemal boską. „Ze wszystkich zwierząt najbardziej interesował mnie tygrys — żartobliwie wyznaje — wydawał mi się stworzeniem tak osobliwym, że bez mała zacząłem go wielbić podobnie jak tuziemcy.”

Po kilku latach Arsenjew jest już doświadczonym badaczem ussuryjskiej tajgi. Urządza coraz śmielsze wyprawy w głąb dzikiego kraju, bada jego przyrodę i historię — przeprowadza poszukiwania archeologiczne. Wyniki badań publikowane w czasopismach zwróciły na Arsenjewa uwagę świata nauki.

Towarzystwo Geograficzne zaproponowało Arsenjewowi zorganizowanie ekspedycji dla zbadania łańcucha Sichote-Aliń i nadbrzeżnego pasa w Kraju Ussuryjskim. Arsenjew przyjmuje propozycję z radością. Dysponując odpowiednimi środkami będzie mógł wreszcie przystąpić do systematycznego badania tego dzikiego obszaru.
Pierwsza ekspedycja ku Sichote-Aliń — „Ciemnym Górom”, przypominającym z daleka wzburzone i raptownie skamieniałe morze, wyruszyła w 1902 roku, po niej nastąpiły dalsze. Ten urzekający swą pięknością i egzotyką kraj stal się terenem wieloletnich wędrówek Włodzimierza Arsenjewa, podczas których zdobył on nie tylko sławę wybitnego badacza, ale i ostrogi pisarskie. Powstały wówczas barwne, pełne poezji opisy wędrówek i przygód, przepojone miłością do ussuryjskiej przyrody i podziwem dla ludzi tajgi.

Arsenjew

Spełniły się marzenia petersburskiego ucznia. Został odkrywcą, a także ulubionym pisarzem dorosłych i młodzieży. I choć dawno minęła już epoka wielkich odkryć — nie urodził się przecież za późno.

View this page in the old site

Możliwość komentowania Po Ussuryjskim Kraju została wyłączona

Comments are closed.