Dersu Uzala: Blog about Dersu Uzala and V. Arsenyev.

wt
1
Lis '05

Wszystkich Świętych: Świętość Dersu

Kto powiedział, że świętość jest „zarezewowana” tylko dla tych, którzy odwołują się do Boga? Fakt, przyzwyczaiła nas do tego religia chrześcijańska, ale świętość, jak i zresztą sam Bóg, jest czym szerszym niż jakaś kultura, jakaś religia…

Są więc zatem różne barwy świętości, są różne jej rodowody, korzenie, oblicza, natchnienia, wyjaśnienia… Ci święci jakich znamy z kultury judeo-chrześcijańskiej są synami Boga Ojca. Właśnie z tego synowstwa wypływa ich świętość.

Oczywiście wkładam tu, do pewnej szuflady zjawisko, które pewnie nie daje się tak łatwo zaszufladkować. Nic na to nie poradzę. Jak mówi mój niespełna dwuletni synek: „muszę”.

Jeśli więc tak sprawę wyłożyć, to skąd wypływa świętość Dersu? Jak ją uzasadnić, zrozumieć? Myślę, że jego świętość na swe korzenie w byciu synem Matki Natury. I nie jest to tylko teoria utkana na potrzeby Dersu. Kultura dalekowschodnia, ta z kręgu zen stąd właśnie wypływa. I nie są to korzenie gorsze od tych naszych, ze Świata Zachodniego.

Świętość zatem nie jest półsierotą. Ma Ojca i Matkę. Świat nie jest podzielony, a tylko my go takim spostrzegamy.

I czy jest to jakaś droga, nowa droga? A może tylko nowe spojrzenie na drogę starą jak świat? Świętość ma miarę nowego tysiąclecia? Oczekujmy więc Świętych mających Matkę i Ojca. I spójrzmy we własne wnętrze! Nie jesteśmy duchowymi sierotami! Matka i Ojciec prowadzą nas do tego, co dla nas najlepsze, do czego jesteśmy stworzeni. Świętości.

Zdać sobie sprawę z tego jednego zdania. Wprowadzić je w czyn. Oznacza zmienić całe życie. Jedno proste zdanie: Nie jesteśmy duchowymi sierotami!

2 komentarze »

2 komentarze to “Wszystkich Świętych: Świętość Dersu”

  1. eclektic jack Says:

    mam takie wrażenie że świat jest niepodzielony i podzielony zarazem. brak granic własnej osoby to choroba psychiczna, zamknięcie sie w nich – także

  2. eclektic jack Says:

    bardziej niż świętość interesuje mnie bycie „człowiekiem w procesie”