Dersu Uzala Info Blog: Blog about Dersu Uzala and V. Arsenyev.

śr
28
Wrz '05

Dersu – przygłup?

Moja nie rozumie, czemu dobry ludzie – taki złośliwy?

Naprawdę nie rozumiem tego. Czemu Kurosawa, taki zafascynowany postacią Dersu, pisząc scenariusz czasem robi z niego przygłupa? Już w pierwszej scenie, scenie spotkania Dersu z Arsienjewem, Dersu na pytanie o jego wiek odpowiada głupio, że żyje już tak długo, iż nie pamięta. Tymczasem analogicznie w drugim rozdziale książki Dersu odpowiada rzeczowo: bodaj 53 lata.

I potem, gdy spotykają się drugi raz jest ta historia, że bogaty handlarz spił Dersu i zniknął z pieniędzmi. Wysilam szare komórki, ale sobie nie przypominam takiej historii w książce. Napewno nie w analogicznym rozdziale książki. Wręcz przeciwnie! Gdy Arsienjew powtórnie spotyka Dersu zadarza się coś magicznego, niesamowitego… Słowa Arsienjewa trafnie oddają kim Dersu był dla niego:

„Wtedy poszliśmy spać. Teraz niczego się już nie bałem. Ani chunchuzów, ani dzikich zwierząt, ani głębokiego śniegu czy powodzi. Dersu był ze mną. Z tą myślą mocno zasnąłem.”

Dersu był zatem jego aniołem stróżem, można to rzec bez wielkiego cudzysłowu.

Możliwość komentowania Dersu – przygłup? została wyłączona

nie
25
Wrz '05

Magali

The story of a beautiful man, Dersu Uzala and his friendship with the „Capitan”. From the movie Dersu Uzala, written and directed by Akira Kurosawa.

Taki dopisek złożyła Magali na swojej płycie przy utworze inspirowanym filmem. Intro do tego utworu grane przez samą Magali na fortepianie należy do najpiękniejszych fragmentów płyty. To czarowna muzyka. Bardzo europejski jazz. Raczej na pograniczu muzyki klasycznej i jazzu. Słychać tu – wedle mnie – np. Griga. Ale też nie jest to dalekie od naszego starego jazzu: Komedy, Stańki… Muzyka pełna przestrzeni, delikatności. Bardzo impresyjna, filmowa…

Możliwość komentowania Magali została wyłączona

czw
22
Wrz '05

Dersu… na Allegro – zakończenie

Czarny koń tych wyścigów, kolega Janek o łeb wyprzedził na mecie konkurenta, który pojawił się w ostatniej chwili. Należało mu się, bo przecież to właśnie jemu została w ostatniej chwili zwinięta ta książka w pierwszej licytacji. Książka, która pierwotnie była wystawiona bodaj za kilka złotych, osiągneła cenę: 63zł!

Moje gratulacje, przyjemnej lektury!

Mojej świeżej znajomej – Wiatrowi Z Mongolskich Stepów – o kryptonimie wuwa, jak i innym pozostaje szukanie książki po antykwariatach, bibiotekach albo zwrócenie się do takiego pewnego gościa, który na punkcie Dersu ma kuku. Bez obawy – pomagam za darmo, a nawet z pewną taką… przyjemnością.

Pozdrawiam wszystkich, którzy bili się o tę książkę. Postaram się doprowadzić do wznowienia – jest nadzieja. Piszcie do mnie – w blogu, w księdze gości lub prywatnie.

'

Dersu… na Allegro

Ostatnio ktoś kupił na allegro „Dersu Uzałę”, książkę, z zamiarem ponownego wystawienia jej, z wyższą ceną. Jest pewne zainteresowanie, ponad 50 oglądających, ale jeszcze nikt nie zalicytował. Aukcja kończy się za kilka godzin.

Poprawka: 65 oglądających, 2 osoby licytują – 4 godziny do końca:)

Ceny opowieści o Dersu są naprawdę przeróżne. Ostatnio mało nie kupiłem na allegro czeskiego wydania – poszło za 7 koron czyli około 1 zł. Natomiast pierwsze wydanie amerykańskie można kupić za 2250 US$ czyli polskich złotych 7170 !

Natomiast film Kurosawy ktoś oferuje na allegro z wysyłką z USA. Oznacza to, że ktoś po prostu oferuje DVD, którego wcale jeszcze nie ma, a dopiero kupi na amazonie lub ebayu! To po prostu pośrednictwo, przybliżanie nam Wielkiej Sztuki. Za ten piękny gest oferujący dolicza sobie jakieś 50% wartości. Cóż tak też można zarabiać, ale czy znajdzie się chętny? Zobaczymy…

Zainteresowanych zakupem filmu (na DVD lub VHS) proszę o kontakt. Można taniej kupić, dam namiary.

Możliwość komentowania Dersu… na Allegro została wyłączona

'

Jan Dołęga – przyjaciel Dersu

Właśnie dostałem książkę „Oko w oko z przygodą” Jana Dołęgi. Autor wspomina ciepło w swojej książce o Arsenjewie i Dersu. Opisuje swoje podobne doświadczenia z leśnym człowiekiem. Znów słychać tę nutę przygody, miłości, o której pisałem w poprzedniem wpisie/liście. Myślę, że mogę polecić tę książkę, mimo że sam przeczytałem dopiero jeden rozdział.

„Jan Dołega urodzony 1889, spędził wiele lat swej młodości na dalekiej Syberii, Uralu i Kaukazie; w swych wędrówkach myśliwskich docierał do najdzikszych zakątków tych ziem, obserwował egzotyczną przyrodę, życie zwierząt, obyczaje ludzi. Swe wrażenia i przygody oraz zasłyszane opowieści opisuje w niezwykle barwny i żywy sposób.”

Możliwość komentowania Jan Dołęga – przyjaciel Dersu została wyłączona

'

Góry, wędrówka, przyjaźń… nasze tęsknoty

To znamienne, że gdy ktoś wspomina o Dersu
– czy to gdzieś na internetowym forum, czy w liście do mnie – to
słychać w tych słowach tę samą melodię, z nutą głębokiej sympatii, a
nawet miłości, miłości do kogo…? Hm. To zadziwiające. Do kogoś, kogo
nie mogliśmy osobiście poznać! Tak, kochamy kogoś, kogo znamy tylko z
opowieści, a mimo to, jest to miłość autentyczna. Może właśnie
dlatego, że jest ona związana z tym, co w nas głęboko tkwi: z miłością
do gór, do natury, wędrówki, przygody, przyjaźni… Opowieść o Dersu
jest uniwersalna. Nie zna granic, bo jak ziemia długa i szeroka ludzie
tęsknią za prawdziwą przyjaźnią „na śmierć i życie”, za przygodą, za
wędrówką…

„Maja zdies sidi wsie rawno utka. Kak możno ljudi w jaszczikie sidiet?
Ljudi nado postojanno sopka chodi, strieljaj. – Moja siedzi tu niby
kaczka. Jak można ludzie w skrzynce siedzieć? Ludzie trzeba zawsze
góra chodzić, strzelać.” Nic dodać do słów Dersu, gdy zmuszony przez
chorobę oczu musiał schronić się w domu Kapitana. W pewnym sensie rzec
można, że lepsza śmierć w górach, niż życie w złotej klatce.

Gorąco Cię zachęcam do poszperania po mojej stronie o Dersu, bo
pokazuje ona, że jest to temat bardzo szeroki. To nie tylko film
Kurosawy – piękny, ale jednak opowiadający tę historię w sposób
skrótowy. Tradycyjnie przede wszystkim namawiam do przeczytania
książek Arsenjewa, a jako że są praktycznie niedostępne to chętnym
oferuję w tym swoją pomoc.

Ta rozległość tego tematu to pewien problem dla mnie:) Od trzynastu lat próbuję opisać Dersu i wciąż szukam nowych środków wyrazu. Kilka dni temu stworzyłem blog, bo doszedłem do wniosku, że brak jest na tej stronie żywego, „blowowego” słowa. Myśli, które często rodzą się w korespondencji z fanami Dersu warto przecież też zamieścić na forum, dla innych.

Możliwość komentowania Góry, wędrówka, przyjaźń… nasze tęsknoty została wyłączona

śr
21
Wrz '05

„Problem” z Dersu

Problem z Dersu polega na tym, że był on człowiekiem, a nawet więcej… Gdyby był filozofem albo świętym, można by go łatwo zakwalifikować, zaszufladkować. Dersu natomiast był nie tylko człowiekiem w całej pełni, ale też… jego była „ludzie„. Był częścią natury, w której żył. On czuł to zrównanie, tą równość pomiędzy człowiekiem, zwierzem, rzeką, słońcem, wiatrem… To, o czym inni czasem filozofowali on uosabiał. Nasza kultura opiera się na słowach. Prawda – to dla nas prawda słów. W jego przypadku to prawda życia. Te sceny, gdy zostawia sól, zapałki i drwa dla nieznajomego, by mu ratować życie. Gdy walczy z żołnierzami, by nie palić kawałków miesą, którymi pożywią się mrówki i inni „ludzie„. Jak bardzo nie dorośliśmy do przyjęcia tej prostej prawdy, prostej nauki. Ciągle szukamy filozofii, religii, słów…

Tak, to nie „problem z Dersu„, a tak naprawdę to… problem z nami. A przesłanie jakie przyniósł Dersu to nie przesłanie od człowieka, ale przesłanie od samej Natury.

Możliwość komentowania „Problem” z Dersu została wyłączona

wt
20
Wrz '05

Link Kurosawa

Napisał o mnie czeski kolega – miłośnik Kurosawy, to miło czytać o sobie po czesku;)

Również zapraszam na jego stronę.
www.nostalghia.cz/pages/andele/kurosawa

Kurosawa

A prospos: Miałem okazję kilka dni temu kupić książkę Dersu Uzala po czesku za 50 groszy, ale znalazł się amator w Czechach i odpuściłem sobie. Bez przesady z tym zbieractwem, co?

'

DVD

Być może niedługo będzie można kupić DVD z filmem Kurosawy w Polsce. W tej sprawie prowadzę korespondencję z księgarnią rosyjską w Polsce. Koszt filmu w wersji międzynarodowej – prawdopodobnie 90zł (z przesyłką).

DVD

Możliwość komentowania DVD została wyłączona

'

Ostatnie zakupy

A ja sobie dziś kupiłem płytę MAGALI SOURIAU ORCHESTRA BIRDLAND SESSION z utworem zainsprowanym filmem Dersu Uzała. Ściągnąłem ten utwór z netu, ale nadarzyła się okazja i kupiłem całą płytę – za jedyne 3 funty (z wysyłką) czyli 17,50zł.

Magali

Kupiłem też dwie książki w jakiś sposób zwiąnymi z Dersu – strona znów się poszerzy, to miło:) Kiedy ją zaczynałem byłem przekonany, że zupełnie brak jest materiałów. Teraz jestem zadziwiony jak tego jest dużo. Brak mi czasu, żeby to wystarczająco opracować i troche brak pieniędzy by kupić wszystko, co bym mógł.

Możliwość komentowania Ostatnie zakupy została wyłączona